archiwum

IX urodziny firmy PROFES®

Mam trzy latka trzy i pół....nie to za mało!

Czterdzieści lat minęło... nie to lekka przesada.

Mili Państwo w dniach 7-8 czerwiec mieliśmy przyjemność obchodzić 9 urodziny firmy PROFES® . Z tej okazji wszyscy pracownicy i współpracownicy, którzy przez te lata współtworzyli firmę zostali zaproszeni na urodzinowy wyjazd. Program urodzin został zaplanowany na dwa weekendowe dni.

A więc rozpoczynamy naszą podróż! Sobota dzień wyjazdu.

Parking przed firmą zaplanowany jako miejsce zebrania zapełnili uczestnicy wycieczki. Roześmiane twarze i salwy śmiechu - to cechy charakterystyczne naszej grupy. Czekamy jeszcze na ostatnich spóźnialskich i ruszamy. Na początek mała niespodzianka od organizatorów imprezy- każdy z uczestników otrzymał koszulkę firmową PROFES® -u a głównym punktem dzisiejszego dnia ma być zwiedzanie Skalnego Miasta, Safarii ZOO oraz wieczorny grill w hotelu w Dusznikach. W drugim dniu zaplanowano zwiedzanie kopalni w Złotym Stoku, pokrzepienie ciał wodą źródlaną z pijalni wód w Dusznikach.

Kilka godzin śmiechu, dowcipkowania, zaczepiania i... ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że jesteśmy już na miejscu.

"Skalne Miasto oto jesteśmy!" Kilka chwil załatwiania formalności i już możemy zacząć zwiedzanie.

Pierwsze miłe zaskoczenie - przewodniczka, która nam kojarzyła się z osobą niemrawo monotonnie wymawiającą swoje kwestie okazała się młodą osóbką z bardzo ciętym humorem. Nawet nasz etatowy kpiarz musiał ustąpić pola szybkim ripostom Marceli.

Idąc w głąb Skalnego miasta możemy podziwiać cuda natury śmiejąc się równocześnie z zabawnych historyjek opowiadanych przez naszą przewodniczkę. Tak oto mieliśmy okazję podziwiać bajkowy świat fantastycznych form skalnych o oryginalnych kształtach jak np.: Głowa Indianina, Kochankowie, Starosta i Starościna, Głowa Cukru, Słonie...

Ostatnimi etapami zwiedzania było oglądnięcie Wielkiego i Małego Wodospadu oraz rejs łódką po "Adrspasskim Jezirkiem".

Z Wielkim Wodospadem jest związana legenda, że kto będzie wystarczająco głośno krzyczał do ducha Karkonoszy: Karkonoszu daj nam wody! temu Duch dostarczy wody w ilości dowolnej.

Cała nasza wycieczka postawiła sobie za cel wyproszenie wody u Karkonosza. Krzyki poskutkowały i... rezultaty możecie Państwo podziwiać na zdjęciu obok....

Podczas rejsu łódką po Adrspasskim Jezirku mieliśmy okazję podziwiać oprócz przepięknych widoków, wodnika Szuwarka i jego żonę, oraz ostatniego "czerwonego" Czecha.

Zwiedzanie Skalnego Miasta zakończyliśmy ucztą, bo nazwanie posiłku obiadem byłoby znacznym okrojeniem tego co mieliśmy okazję skosztować. Niestety z braku czasu nie pojechaliśmy oglądać Safari ZOO (może to będzie pretekst do następnej wspólnej wycieczki?)

Ruszyliśmy dalej w drogę. Naszym celem był hotel w Dusznikach Zdroju.

Kilka chwil drogi i oto cel osiągnięty; gościnnymi progami powitał nas hotel w malowniczym zakątku Dusznik. Kilka chwil na rozlokowanie się w pokojach i... zbiórka na grill.

Trzeba przyznać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania i przygotowali popisowe przyjęcie. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie i do jedzenia i coś dla ducha.

Zabawa trwała do białego rana.

Niedziela nieprzyzwoita godzina 9.00. Pora wstawać. Jeżeli ktoś z Państwa kiedykolwiek balował do białego rana a następnie został zmuszony do wstania wczesnym rankiem, zna uczucia, które targały uczestnikami wycieczki.

Szybkie śniadanie i pora na wzmocnienie nadwątlonych sił uzdrawiającymi wodami źródlanymi. Popijając różnorodne odmiany leczniczych wód słuchaliśmy romantycznej opowieści o Chopinie grającym swój pierwszy koncert, aby zebrać fundusze na rzecz swojej ubogiej przyjaciółki.

Po pokrzepieniu się ruszamy dalej w drogę, do Złotego Stoku zwiedzić Kopalnię Złota (może coś znajdziemy?).

Przemiła przewodniczka barwnie opowiadając nam o 1000 letniej tradycji górnictwa w okolicach Złotego Stoku, poprowadziła na wilgotnymi korytarzami kopalni. Podziwialiśmy stare mapy, które tworzone przez lata wskazywały na rozwój podziemnych tuneli, oglądaliśmy narzędzia używane przez górników kilkaset lat temu. Wzięliśmy udział w konkursie, którego zwycięzca za podniesienie sztabki złota w dwóch palcach (bagatela 20kg) otrzymuje ją na własność. Niestety pomimo wielokrotnych prób nikomu nie udała się ta sztuka. Zobaczyliśmy niesamowity, podziemny wodospad, który urzekła nas swoja malowniczością.

Niestety wszystko ma swój koniec. Tak więc i my musieliśmy pożegnać się z naszą przygodą. Pora wracać do domu.

Kilka godzin jazdy tym razem w ciszy i kontemplacji wydarzeń minionego weekendu i dojeżdżamy do Wrocławia. Pożegnanie to okazja do wymiany ostatnich wrażeń i spostrzeżeń. Żegnając się ze sobą uczestnicy wycieczki obiecują sobie solennie spotkanie za rok, z okazji 10 rocznicy urodzin PROFESu.